17 czerwiec 2010 21:54

niedoczytania: Latest post
Katarzyna Giełżyńska

Věra Chytilová – film o czymś innym

Film Věry Chytilovej “O czymś innym” (1963) to dwie przeplatające się, ale nie łączące historie życia kobiet. Bohaterki to nie zawodowe aktorki – jedna z nich jest autentyczną gimnastyczką, druga – przyjaciółką reżyserki, obie grają same siebie. Viera wciela się w gospodynię domową, żonę niekochanego męża i matkę małego chłopca, a Ewa w obecności kamery i sztabu filmowego przygotowuje się do autentycznych mistrzostw świata. Ewa chce osiągnąć zwycięstwo w ostatnich zawodach swojego życia, postanawia więc, że potem wynagrodzi sobie to, na co do tej pory nie ma czasu. Chytilová określa jej postawę słowami: stale jutro, jutro, jutro… W końcu człowiek się zorientuje, że wszyscy gdzieś odjechali mówiąc “jutro”.

Treningowy znój Ewy wydaje się pozbawiony sensu, tak samo jak bezproduktywny pośpiech gospodyni domowej. Viera buntuje się jednak przeciwko monotonii małżeńskiego życia i znajduje sobie kochanka. Ewa ma przed oczami cel, swój ostatni turniej. Kiedy następuje ten moment, ostatniego zwycięstwa, kiedy rzeczywistością staje się to potem, uświadamia sobie, że aby jej życie nie straciło sensu, musi osiągnąć jeszcze więcej.

Gospodyni domowa staje przed podobnym dylematem, kiedy zdaje sobie sprawę, że jej romans to tylko jeszcze jeden zwyczaj w jej monotonnym życiu. Kochanek to kolejny przedmiot w jej nudnej egzystencji, mimo że chciała w nim widzieć swoją emancypację. Według Chytilovej jej rewolta w postaci znalezienia sobie kochanka, jest bardzo starą kobiecą pomyłką, tak kobiety od dawna likwidowały swoją nieuświadomioną chęć emancypacji.

Reżyserce nie chodzi w tym filmie o porównywanie obu bohaterek, o osądzenie kobiecych postaw, o stwierdzenie, która z kobiet lepiej się realizuje. Takie porównanie definiowałoby etyczny odbiór dzieła przez widza. Mogłoby się zdarzyć, że obie historie opowiedziałabym oddzielnie, ale byłyby to wówczas dwa filmy, z których każdy by mówił o czymś zupełnie innym, niż to, co chcę i mogę wyrazić dopiero za pomocą ich wzajemnego splecenia – mówi Chytilová.

Pokazane w filmie losy kobiet nie przecinają się ze sobą, stoją tylko obok siebie jak proste równoległe, nie można ich porównać, gdyż stanowią zupełnie oddzielne odcinki zupełnie innych przestrzeni – etycznej i estetycznej. Historia Ewy ukazana jest za pomocą reportażu dokumentalnego w konwencji kina prawdy, natomiast życie Viery sfilmowane zostało metodą filmu fabularnego.

Reżyserka za pomocą przeplatających się scen pokazała Ewę, która zdesperowana i wycieńczona powtarza nieustannie to samo ćwiczenie gimnastyczne, oraz Vierę, która po raz kolejny stawia na stole butelkę z mlekiem i idzie zamknąć okno, otwiera w kuchni szafkę, wyciąga garnki i talerze, zanosi dziecko do łazienki, stawia je na stoliku i idzie do kuchni, otwiera szafkę, wyjmuje garnki i talerze. Dzięki zabiegowi powtórzeń Chytilová chciała dać do zrozumienia, że gimnastyczka i gospodyni domowa nie różnią się tak bardzo od siebie, ponieważ obie każdego dnia wypełniają rytuał swojej monotonnej egzystencji. Jedna ma rodzinę i jest niezadowolona, druga nie ma czasu dla rodziny, chce sukcesu i też jest nieszczęśliwa.

Film “O czymś innym” jest przykładem autorskiej pracy reżyserki z banalnością. Rzeczywistość w tym filmie jest rozkładana przez reżyserkę na czynniki pierwsze, powtórzenia codziennych czynności obu bohaterek prowadzą widza do pewnego rodzaju transu medytacyjnego. Mimo przeplatających się powtórek film nie sprawia wrażenia nudnego, wręcz przeciwnie – pozwalało to widzowi współodczuwać z bohaterkami filmu.

Chytilová w “O czymś innym” upatruje najwyższą wartość w pokazywaniu kobiety, poświęca jej najwięcej uwagi, śledzi sposób jej bycia bez obawy możliwych powtórzeń, dłużyzn, ponieważ są one zgodne z rzeczywistością, z niereżyserowanym zachowaniem człowieka. W filmach tego typu niewiele się dzieje, bo nie chodzi w nich o akcję, ale o rytm przekazywania wiedzy o człowieku, o drążenie rzeczywistości, którą w tym przypadku jest kobieca psychika. “O czymś innym” spełnia niezwykle ważną rolę demaskatorską.

Wycinki z życia obu kobiet w “O czymś innym” uchwycone są w momencie ich kryzysu, tak aby ich losy rozwijały się dookoła społecznej osi i doszły po niej do jednego, możliwego zakończenia, które ma ustanowić widz, podejmując decyzję o zmianie własnego życia. Konstrukcja filmu przypomina krzyżówkę, a hasłem Chytilovej jest CEL, do którego trzeba dążyć, aby życie nie straciło sensu. Jak mówi reżyserka: uznaję tylko jeden rodzaj patosu, patos zapamiętałego działania, wydaje on się czasem trudem daremnym, a jednak właśnie dzięki niemu człowiek staje się nieśmiertelny. Działanie oznacza dążenie do obranego celu, jednak żadna z bohaterek “O czymś innym” nie potrafi odnaleźć swojej drogi.

Ewa po zwycięstwie na olimpiadzie, chce założyć rodzinę, mieć dziecko, ale ostatecznie nie zmienia swojego dotychczasowego życia, gdyż uważa, że jakąkolwiek drogą by nie poszła i tak pozostanie kobietą nieszczęśliwą.

Każdą z tych dwóch kobiet reżyserka śledzi kamerą z pozycji bezstronnego obserwatora, nie sympatyzuje z żadną z nich, ale jedynie opisuje kobiece zachowania. Każdy ich ruch pokazuje z dystansu. Wszystkie sceny zostały zrealizowane w stylu paradokumentu, ale reżyserka nie pozostawiła miejsca na przypadek, ponieważ poszczególne sceny były inscenizowane parę minut przed kręceniem. Powierzchowną, zewnętrzną część postaci każda z kobiet stworzyła z samej siebie, ze swych cech naturalnych, ale całościowy kształt figury z wewnętrznymi cechami formułowała sama reżyserka.

W latach sześćdziesiątych Chytilová z kolegami z FAMU została zaproszona na tournee po klubach filmowych we Francji. Co wieczór wystawiała w innym mieście “O czymś innym”. Po każdej projekcji odbyła się debata i ciekawe było to, że zawsze rozmowa zmierzała w innym kierunku. Byłam zaskoczona, myślałam, że wiem już wszystko, że już nic innego nie da się z filmu wyciągnąć, ale ludzie za każdym razem odnieśli to do swojej problematyki i rozmowa była o czymś innym. Reżyserka wiedziała, że uchwycenie z odległości mikroskopijnej obu kobiet nie wyczerpie obrazu człowieka, ale otworzy drogę do stworzenia całościowej wizji w głowie widza. Pragnęła skłonić odbiorcę do zastanowienia się, czym jest dla niego sukces, jaka jest jego cena i czym jest szczęście. Pytała o podstawowe sprawy egzystencji, o istotę człowieczeństwa. Opisała kobiety postrzegane przez mężczyzn, ale także mężczyzn (jak w wypadku “O czymś innym” – kochanka Viery) ocenianych przez kobiety, co było nie do pomyślenia w przednowofalowej koncepcji tworzenia filmów.

Chytilová chciała uwolnić kobiecość od wyobrażenia romantycznego, schematycznego i pokazywała nowoczesny, często sceptyczny punkt widzenia. Żądała od kobiety odpowiedzialności (zawartej w egzystencjalizmie) za własne życie. Zapytana o to, co chciała przekazać poprzez ten film, powiedziała: Chciałam wywołać wątpliwości co do nowej moralności społecznej (…) Tylko się rozpływamy w pochwałach dla samych siebie, podczas gdy rzeczywistość jest inna.

Katarzyna Giełżyńska -

Podobne artykuły

Obdaruj ten artykuł pozytywnym uczuciem

Dyskusja

2 Komentarze/y do tekstu pt. “Věra Chytilová – film o czymś innym”

  1. świetny artykuł, zaciekawia, uczy, intryguje!z chęcią obejrzałabym ten film, o którym mowa!!!temat ponadczasowy, bo czy w życiu można być tak 100-procentowo szczęśliwym?wierzę, że tak, ale tylko chwilami.

    ewasz | 18 czerwiec, 2010, 22:44 | 158.75.205.201
  2. niestety film jest malo znany nawet w Czechach, telewizje go nie emituja, na DVD nie wyszedl, mozna go jedynie zobaczyc na FAMU, w archiwum.

    Kgielzynska | 19 czerwiec, 2010, 14:08 | 84.246.161.127

Dodaj komentarz


Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Niedoczytania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.