займы онлайн на банковскую карту займ на карту онлайн займы онлайн на карту микрокредит онлайн займ на карту займы онлайн займ на карту быстро микрозаймы на банковскую карту экспресс займ на карту микрозайм онлайн на карту срочно круглосуточно займ онлайн на карту займы на карту онлайн взять займ срочно на карту микрозаймы в интернете займ онлайн

11 kwietnia 2009 12:35

niedoczytania: Latest post

Poezja a Crvena Zvezda Belgrad

W Poznaniu ogłoszono niedawno konkurs na wiersz o tematyce piłkarskiej z Andrzejem Juskowiakiem, wielkim niespełnionym talentem naszej piłki, w składzie jury. W oczekiwaniu na stosowne natchnienie postanowiłem prześledzić dalsze losy równie niespełnionych piłkarzy Crvenej Zvezdy Belgrad z czasów, gdy sięgała on po najwyższe trofea z Pucharem Europy w 1991 roku na czele. Mógłby ktoś zapytać: jak to, wicemistrz olimpijski i król strzelców turnieju niespełniony? Zdobywcy Pucharu Europy, mający w swoim gronie młodzieżowych mistrzów świata z 1987 roku, niespełnieni? Ano, w trakcie swojej późniejszej kariery niespełnieni, a przynajmniej nie w takim stopniu, jakiego wypadałoby od nich oczekiwać.

Robert Prosinecki jako jedyny z tej ekipy osiągnął później jakiś sukces z reprezentacją swojego kraju, którym jest w jego wypadku Chorwacja, zdobywając brązowy medal mistrzostw świata w 1998 roku. W piłce klubowej już mu tak dobrze nie szło, grał wprawdzie w Realu Madryt, ale pechowo w okresie, gdy w lidze hiszpańskiej dominowała Barcelona z Koemanem, Guardiolą, Laudrupem i Stoiczkowem w składzie, a gdy przeszedł do Barcelony, to akurat ligę wygrało Atletico Madryt. Jak można się łatwo domyślić, gdy tylko odszedł z Barcelony (do Sewilli), znów zaczęło się jej wieść, a mianowicie zdobyła Puchar Zdobywców Pucharów. Jedynym osiągnięciem Prosineckiego z czasu jego pobytu w Hiszpanii pozostaje Puchar Króla z 1993 roku.

Po raz drugi po Puchar Europy sięgnęli Dejan Sawiczewić, w 1994 roku z AC Milan, w którym to klubie był to jednak jego jedyny w pełni udany sezon, oraz Vladimir Jugović, w 1996 roku z Juventusem Turyn, będąc jednakże wśród bianconerich głównie rezerwowym. Sawiczewicz był wprawdzie podporą reprezentacji Jugosławii i zdobył dla niej 25 bramek, ale żadnej z nich na wielkiej imprezie.

Sukces w piłce klubowej osiągnął też Sinisza Mihajlowić, specjalista od wykonywania rzutów wolnych i przyjaciel osławionego „Arkana” Rażnatowicia. Mihajlowić również grał w lidze włoskiej, ale bez szczególnego powodzenia – aż do momentu, gdy zasilił SS Lazio Rzym, z którą to drużyną sięgnął po Puchar Zdobywców Pucharów i scudetto. W lidze włoskiej grywał też Darko Panczew, ale w Interze Mediolan i to w czasach, gdy klub ten wyczerpywał resztki cierpliwości swoich kibiców; Panczew zdobył wprawdzie mistrzostwo i puchar, ale… Szwajcarii – z FC Sion. Jako Macedończyk na znaczące sukcesy z reprezentacją swojego kraju Darko liczyć nie mógł.

Nie można przy tej okazji nie wspomnieć Dragania Stojkowicia, pomocnika o wdzięcznym pseudonimie „Pixy”. Przeszedł on w 1990 roku z Crvenej Zvezdy do Olympique Marsylia tylko po to, by w pierwszym swoim sezonie w nowym klubie przegrać Puchar Europy w meczu przeciw swoim byłym kolegom. To niepowodzenie mógłby sobie z marsylczykami odbić dwa lata później, ale akurat leczył urazy i przez cały sezon nie zagrał dla Olympique ani minuty. Ot, poezja stadionów, proza życia… Szkoda, szkoda… Szkoda ich wszystkich. Pana, panie Andrzeju, też…

Maciek Froński -

Podobne artykuły