займы онлайн на банковскую карту займ на карту онлайн займы онлайн на карту микрокредит онлайн займ на карту займы онлайн займ на карту быстро микрозаймы на банковскую карту экспресс займ на карту микрозайм онлайн на карту срочно круглосуточно займ онлайн на карту займы на карту онлайн взять займ срочно на карту микрозаймы в интернете займ онлайн

4 sierpnia 2011 12:48

niedoczytania: Latest post

Ma być mięso to nie jest rzecz dla wegetarian

„Wiersze mnie nie interesują, wiersze piszą tylko/ pedały albo niewyrośnięte Emo, które myślą, że jak „jesteś płomieniem świecy maleńka / a ja ćmą która się ciebie nie lęka”, powiedzą do porządnej dziewczyny w porządnym lokalu, to ona od razu za nimi pójdzie i w toalecie zrobi loda albo zostanie żoną. Nie, zdecydowanie zlewam wiersze” – Piotr Makowski spektakularnie dokonuje rozprawy z samym sobą, sprawiając, że Soundtrack staje się punktem zwrotnym w jego twórczości. Rozliczanie siebie, z debiutanckiego tomiku wydanego w 2005 roku, przyjmuje postać stopniowego odchodzenia z formy poetyckiej na rzecz prozatorskiej. Soundtrack to zatem celowe zderzenie dwóch przeciwstawnych gatunków, mających wpływ na kształtowanie świadomości i wrażliwości człowieka. Stąd problematyce teoretycznej analogicznie towarzyszy motyw inicjacyjny – przechodzeniu z poezji do prozy odpowiada etap dorastania mężczyzny. Od infantylnej poezji do mocnej prozy. Makowski świadomie przechodzi na stronę prozaików, co doskonale uwidocznione jest w przyjętej budowie tomiku. Wszystko bowiem dzieje się na poziomie formalnym – nic nie uwłacza poezji tak, jak uczynienie z niej przypisów do prozy. Czas na mięsistą czy raczej męską prozę.

Pierwsza część „Trailer” jest nakreśleniem głównej postaci, której życie toczy się między przystankami tramwajowymi, a marzeniem o spotkaniu idealnej Kylie, ewentualnie Natalie Portman czy Nelly Furtado. Zestawiona jest zatem rzeczywistość ze światem wewnętrznym. Z jednej strony racjonalizacja i schematyzacja życia, jak praca, sporządzanie raportów i dokumentacji:  „Bo chodzi o to, żeby zrobić katalog”. Realizacja zadań rutynowych, nudnych, ale też i bezpiecznych, nadających rytm dniom. „Może nie zarabiam dużo, ale uczę się, wciąż się uczę. Z każdym dniem wiem coraz więcej. To chyba nawet można byłoby zmierzyć w jakiś sposób” – praca wywołuje iluzję matematyzacji życia, przeświadczenie, że wszystko można zmierzyć i skatalogować. Każdy fragment można zredukować do liczby czy uprościć do jednego słowa – takiej wizji życia odpowiada przyjęta forma nawiązująca do flash-fiction. „Trailer” składa się bowiem z dwudziestu sześciu części zbudowanych z jednego zdania bądź z trzech zdań. Robionym „zdjęciom aparatem z komórki” odpowiada zatem krótka i fragmentaryczna forma. W schematycznym i ramowanym świecie pozostaje miejsce wyłącznie na złudzenia i oczekiwania. Stąd z drugiej strony przewijają się niewypowiedziane i infantylne myśli, świadczące o pragnieniu zmiany czy wyrwaniu się z konwencji życia: „Ja byłbym idealnym Nickiem. Takim chropowatym”, „Kochaj mnie, to załatwię nam darmowe przejazdy” czy „Chcę śnić te wszystkie pornograficzne sny i chcę widzieć w nich twoją twarz”. Pierwszą część rozumieć należy jako zapowiedź zmiany, urzeczywistnienia impresyjnych marzeń: „Odwrócimy powłokę i świat obrócimy na własną korzyść”. „Trailer” to także sygnał dokonującej się zmiany gatunkowej: już nie poezja, ale jeszcze nie proza.

Budowa drugiej części, składającej się z fabuły i przypisów, jest najbardziej frapująca i naznaczona problematyką teoretyczną. Zamiar przejścia gatunkowego uzyskuje punkt kulminacyjny – Makowski miksuje wiersze z fabułą prozatorską i dokonuje ich kompresji.

Mężczyzna potrzebuje miłości [1], [2]. Znajduje kobietę [3], to kelnerka,
próbuje ją pokochać [4]. Historia komplikuje się [5, cz. 1], ona nie
jest łatwa. One nigdy nie są na tyle łatwe, że [5, cz. 2]. Dlatego pojawia
się inna kobieta [6], on zgadza się i już, już kocha ją [7], [8].
SOLÓWKA
Umiera krewny mężczyzny [9], dlatego mężczyzna opuszcza miasto.
W drodze słucha muzyki [10].
SOLÓWKA
Kobieta w tym czasie zastanawia się [11], odchodzi. Mężczyzna,
zachlany, wraca [12]. I też, tak, zastanawia się [13]. I doszedłszy
do wniosków, nie chce jej słuchać [14]. I nie otwiera przed nią drzwi
[15]. Oddaje się telewizyjnym gwiazdkom [16], wspomina. W końcu
wpuszcza kobietę do środka [17] i kiedy ona wychodzi, mężczyzna jest
mężczyzną bardziej [18]. Wybrzmiewają ostatnie akordy [19].

W linearny fragment wpisane są odsyłacze do poszczególnych utworów poetyckich – stąd narzucona jest lektura skokowa. Czytaniu asocjacyjnemu przeciwstawić można także literalną, traktującą wiersze autonomicznie – z tym że interpretowane osobno nie bronią się już tak samo, ich siłą jest bowiem przynależność czy raczej przypisanie do prozy. Fabuła nadaje im sens i nierzadko usprawiedliwia z niedoszlifowanego języka czy niedokończonego konceptu.

Budowa linkowa naznaczona jest ideologią. Uczynienie poezji jako przypisu do prozy jest niczym innym jak potwierdzeniem jej marginalizacji. Wiersze są tłem, wyłącznie dopowiedzeniem do tego, co dzieje się w głównej akcji. Część „solówka”, przeplatająca fabułę, ma być manifestacją siły prozatorskiej – to popis prozaika, który pierwszy raz pozwala sobie na tekstowe popłynięcie, na bezpośrednią wypowiedź bez zbędnych metafor. „Solówka” to próba uwolnienia się od liryczności i od jakichkolwiek konwencji – to autoprezentacja, która znalazła swoje odzwierciedlenie w części „Prequel”.

Przełomowemu odchodzeniu od poezji towarzyszy proces inicjacyjny mężczyzny. Z niezdecydowanego, nieśmiałego i zrutynowanego przeobraża się w macho, który nie mówi o sobie już w czasie przyszłym „byłbym”, lecz wyłącznie w teraźniejszym:  „jesteśmy Max Payne i Nelly Furtado nakładają się na siebie dwie melodie”. „Mógłbym jeszcze wspomnieć o tym że kobiety są jak cebula: mają warstwy i wyciskają łzy (ale i spermę i pot)” – do głosu dochodzi wyłącznie mężczyzna, sprawiający że kobiety traktowane są przedmiotowo, jako obiekty pożądania. Akcja toczy się wokół niezliczonych romansów i zdrad, stąd każdy przypis odsyła do innej historii – utwory poetyckie odbierać można zatem jako ścieżki dźwiękowe na temat miłosnych rozterek. „Solówki” są jednak ich wyczyszczeniem czy zredukowaniem emocji. Wiersze nie są męskie, a przecież „ma być mięso to nie jest rzecz dla wegetarian”. Prozaiczności dnia zdecydowanie bardziej odpowiadać ma proza, w której nie da się już ukryć za metaforą – ona żąda obnażenia: „muszę zostać mężczyzną i podał mi nóż bo trzeba się pocić i grzebać w cudzych bebechach ręce ubrudzić cudzą krwią oddech mieć z przedwczoraj atakować winem i spaloną śmiercią”.

Ostatnie części „Prequel” i „Director’s cut” posiadają już formę prozatorską, ale nadal skoncentrowane są na wątkach autotematycznych. „Śmieci. Trzeba wyrzucić śmieci. To nawet denerwujące. Zaglądam do swojego dziennika, tam: dziś wyrzuciłem śmieci. Wychodzi na to, że nie robię nic innego” – motyw sprzątania wpisuje się w koncept zmiany gatunkowej. Dochodzą do tego także wypowiedzi metatekstowe, świadczące o tym, że nie wystarczy „posprzątać po poezji”, trzeba na nowo „nabałaganić”: „Chodzi o to, że prozaik musi mieć przede wszystkim bujną wyobraźnię. Musi łączyć w głowie obrazy błyskawicznie. Musi umieć to wykorzystać”. W prozie „jednym ruchem zdejmuje się spodnie i ciało”, aby pokazać „surowe mięso”.

Soundtrack jest ciekawym rozwiązaniem formalnym, za pomocą którego dokonuje się rozprawy z poezją. To dorastanie nie tylko w sensie dosłownym, ale i przenośnym – inicjacyjne jest także dochodzenie do prozy. Makowski przeprowadził na sobie test na prozaika, w pewnym momencie padają słowa – „to tylko przymiarka”, by po chwili dodać: „egzamin jest tylko jeden”.

Kliknij, by powiększyć
Kliknij, by powiększyć

P. Makowski, Soundtrack, wyd. Fundacja na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza, Wrocław 2011.

Urszula Pawlicka - (ur. 1987 r.) Studentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie na kierunkach dziennikarstwo i komunikacja społeczna oraz filologia polska. Publikowała w "Portrecie", "artPapierze", "Pograniczach" i "Perspektywach Kulturoznawczych". Fascynuje się związkiem pomiędzy literaturą, a mediami elektronicznymi (szczególnie wpływem nowych mediów). Interesuje się również zagadnieniem hiperrealności i popliteratury.

Podobne artykuły