займы онлайн на банковскую карту займ на карту онлайн займы онлайн на карту микрокредит онлайн займ на карту займы онлайн займ на карту быстро микрозаймы на банковскую карту экспресс займ на карту микрозайм онлайн на карту срочно круглосуточно займ онлайн на карту займы на карту онлайн взять займ срочно на карту микрозаймы в интернете займ онлайн

1 lipca 2012 18:34

wystawacisnienie

KON-WERSJA (2): Roman Bromboszcz – Linie i krzyki / Lines and crimes

Linie i krzyki / Lines and crimes są instalacją, składającą się z projekcji generowanego obrazu, linii i numerów IP sklepów z bronią na świecie. Każdy obraz poświęcony jest osobie, która zmarła z powodu wypadku z bronią. Instalacja jest częścią wystawy „Ciśnienie”, która miała miejsce w galerii Siłownia w Poznaniu (od 1-7.06.2012 r.). „Wystawa nawiązuje do gorączkowego poszukiwania adekwatnych rozwiązań w dobie nadmiaru i przeludnienia. Dotyczy spraw przyziemnych i podstawowych, o których nie sposób zapomnieć, ale które wykonuje się zawsze na ostatni moment. W nieco ironiczny sposób, przypomina o postaciach uzależnionych od ryzyka, pracy, dawek itp.”

Rozmowa z Romanem Bromboszczem:

Urszula Pawlicka: „The work consist of cybernetic poetry with projection, sound and physical object as canvas with electronics” – „Linie i krzyki” to sztuka komputerowa czy jeszcze poezja cybernetyczna?

Roman Bromboszcz: Sztuka komputerowa to termin bardziej precyzyjny niż poezja cybernetyczna. W tym wypadku można też powiedzieć, że to „sędziwe” mixed media i ta nazwa w tym względzie najbardziej mi się podoba. Są tu płótna z perforacjami na ścianach, dwa z nich są w funkcji głośnika. Na podłodze jest ekran z proszku, a na nim projekcja. Program sterujący obrazem obsługuje również dźwięk. Pojawiają się numery IP, identyfikacji w sieci, zarówno na płótnach jak i w obrazie generowanym na podłogę. Wszystkie elementy razem tworzą jakiś miks tworzywowy, a zarazem są multimedialne.

Co decyduje tym, że raz wybierasz sztukę komputerową, innym razem technikę poezji cybernetycznej, a jeszcze innym razem język czy zapis poezji tradycyjnej? Czy są tematy czy techniki nieprzekładalne, niedające się „skonwertować”?

Kiedy dowiedziałem się o cyklu, który prowadzisz, od razu skojarzyłem to z transkodowaniem, poza tym pojęciem pojawia się termin przekładalność, relacja i wariacyjność, wielość poprzez odrębne formaty. Istnieją problemy, które dotyczą spójności systemów operacyjnych, ich współpracy – jak na przykład – rozszerzenie svg w aplikacji inkscape obsługuje tylko Firefox. W urządzeniach typu smartfon brak jest przeglądarek typu Flash. Istnieje konsorcjum komputerowe, które wytycza nowe trendy. Są pomysły na jeden nośnik, a są też takie, które można zaprezentować w różnych mediach. Obecnie mam pomysł na koszulki z logo, a w międzyczasie przygotowuję obiekt audiowizualny przez projekcję mikser i mikrofony.

W jaki sposób instalacja została wykonana i jak odbiera się ją w rzeczywistości?

Są to obrazy, na które wylewałem farbę, a następnie pisałem po nich. Tekst, który utworzyłem to numery identyfikacji sklepów z bronią na świecie. Poza obrazami jest projekcja i dźwięk. Myślę, że jest to opresyjne w wymowie, agresywne, ale zarazem zimne, uderzające siłą dźwięku. Obraz wciąga, jest hipnotyczny, ale po jakimś czasie staje się oczywisty.

Linie życia i „krzyki”, związane są w tym przypadku z tragicznym przerwaniem życia, z niespodziewaną śmiercią, która zaszła w niejasnych okolicznościach. Krzyk przerywa linię i pozostawia tylko numer IP sklepu z bronią na świecie. Skąd zainteresowanie taką tematyką?

Zainteresowanie bierze się z obserwacji międzynarodowej polityki zagranicznej. Liderzy opozycyjnych opcji są wyłączani z gry, toczy się nieoczywista rozgrywka pewnych sił. Według mnie jest to ciśnienie z wybijaniem cyferek. Pewna struktura jest silna, ale niewidoczna wprost, to ona wyrównuje rachunki, jeśli takie się pojawią. Oczywiście jest to jakaś wersja łatwa, a nie – powiedzmy – skomplikowana. Ciśnienie tutaj traktuję bardzo psychologicznie jako źródło emocji, wahania, sporu wartości.

„Ciśnienie” to stan, w którym wszystko wypada z rąk, jesteśmy o krok od rzucenia w kogoś tym, co pod ręką, przekleństwa cisną się na usta, a podniesiony głos i brak elokwencji jest jedynie rozgrzewką. Gdy ciśnienie przekracza pewien próg, mamy do czynienia z erupcją, eksplozją lub implozją” – taką „eksplozją” jest w tym przypadku zamordowanie człowieka. Czy chodzi tu dosłownie o śmierć fizyczną czy o także o „zabijanie wirtualne”, określające właśnie ten „krok od rzucenia tym, co pod ręką?”

W „Surogatach” Jonathana Mostowa mamy do czynienia z dystopią. Film kończy pandemią śmierci. Umierają surogaty, cyborgi służące jako zastępniki w pracy i do komunikowania z otoczeniem. Są to fizyczne awatary w realu, tak zwane symulaki lub automaty humanoidalne. Finał filmu ukazuje cyborgów, których nie udaje się zmusić do życia i kończą się wraz z wyłączeniem prądu w kolizjach i upadkach. Cała ta masa żelastwa ląduje w finale filmu na podłogę miasta. Nie chodzi mi o taką śmierć. Raczej widzę osobliwe przypadki historii jako jej czarne dziury, źródło powodzenia humanistyki poprzez niedookreślenie. Jako artysta dostrzegam szansę renegocjacji i rewaluacji. W wypadku tej pracy chciałem stworzyć nastrój thrillera.

Dziękuję za rozmowę.

Sklepy z bronią

Sklepy z bronią

Urszula Pawlicka - (ur. 1987 r.) Studentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie na kierunkach dziennikarstwo i komunikacja społeczna oraz filologia polska. Publikowała w "Portrecie", "artPapierze", "Pograniczach" i "Perspektywach Kulturoznawczych". Fascynuje się związkiem pomiędzy literaturą, a mediami elektronicznymi (szczególnie wpływem nowych mediów). Interesuje się również zagadnieniem hiperrealności i popliteratury.

Podobne artykuły