Gdyby Zbigniew miał lepszy słownik, wiedziałby.
Karol, dusza towarzystwa i skarbnica wiedzy…
Marcin próbował spojrzeć głębiej…
Andrzej nie był specjalnie przystojny…
“Edgar, lachu, nie próbuj mnie przepraszać”.
Na nieustannej walce z depresją przegrywa mój talent i inteligencja. Tak bardzo jestem skupiona na tym, żeby być szczęśliwa, że zapominam o tym, że artyzm bierze się ze smutku i melancholii.
Ignacy nie miał czasu na te socjalne konwenanse.
Kiedy Tadeusz konstruował translator z psiego na polski, nie spodziewał się nawet, ile pozwów przyniesie.
Pociąg relacji Warszawa – Kraków opóźni się, powtarzam, opóźni się o czas, który pasażer powinien poświęcić na zastanowienie się, po co tu przyjechał.
Nie wiem! Naprawdę nie wiem! Utknąłem w jakiejś dziwnej, aspołecznej pustce, limbo braku inicjatywy.
Dorota wiedziała, żeby nie brać chłopaka ze szkoły tańca.
Polska przygotowuje się do Euro.
jestem za stary na głupie decyzje.
patrz, odpisała mi ta laska z sympatii! Jest niesamowita. Skończyła ASP, przez dwa lata malowała krowy w Indiach i pomaga pakować paczki dla
czerwonego krzyża, słucha The Smiths, a tutaj ma zdjęcie z kartonowym Wesem Andersonem.