займы онлайн на банковскую карту займ на карту онлайн займы онлайн на карту микрокредит онлайн займ на карту займы онлайн займ на карту быстро микрозаймы на банковскую карту экспресс займ на карту микрозайм онлайн на карту срочно круглосуточно займ онлайн на карту займы на карту онлайн взять займ срочно на карту микрозаймы в интернете займ онлайн

20 lipca 2011 14:57

niedoczytania: Latest post
grafa: Łukasz Libiszewski

Grafomania: Maciej Topolski – „O wdzięku” (cz.4)

Wiersz Przeciek z rozmów intymnych Krzysztofa Gryko z tomu Poślizg jest rozmową człowieka z chodnikiem… Kiedy jednak spojrzeć od innej strony, utwór ten okazuje się monologiem, który wychodząc od pytania o sens i istotność ludzkiego życia, przechodzi do pytania o potrzebę i rolę pisania.

Idę sobie wąskim niezobowiązującym chodnikiem,
aż tu nagle czuję szturchnięcie jego wystającego końca,
jakby mnie pytał: jak to jest być?

Pytanie sformułowane w początkowym fragmencie wiersza każe przyjąć postawę obserwatora. Jak to jest więc być? – pytanie i odpowiedź/riposta:

Przecież jesteś (syk!),
chodzą po tobie ludzie i biegają pieski, niektóre nawet

robią z wrażenia kupkę. Leżysz i masz na wierzchu
twarde kamienne serce.

Wiersz ten, musimy przyznać, jest kiczowaty i groteskowy. Mężczyzna zaczyna rozmawiać z chodnikiem, tłumacząc mu, jaki jest i jak to „niektórzy rzucają paprochami/ z wdziękiem”. Jaki jest? Ale kto? Nie chodnik, ale sam mężczyzna! To on staje obok siebie i podejmuje się próby opisu własnego bycia – opis okazuje się gwałtowną i szczerą odpowiedzią. Jest reakcją na szturchnięcie, jest wytrąceniem, umożliwiającym ocenę i – wraz z ostatnim wersem – powrotem do siebie sprzed zaistniałej sytuacji: żadnej zmiany, żadnej chodnikowej epifanii. Skąd jednak ten syk? Może być spowodowany bólem, może być także odpowiedzią na bycie, które poddane przypadkowi i wrażeniu jest „wąskie” i niezobowiązujące, pozbawione wdzięku, może być spolszczonym „sic!”, może być też odpowiedzią otoczenia (niczym w słynnym wierszu Egzotycznej rybie z akwarium w Cafe 2000 Edwarda Pasewicza)… Stąd też chyba kolejne pytanie: „Ale zastanów się, czy chciałbyś spóźniać się na pociąg,/ zdawać trudne egzaminy i poruszać uchem?” Odpowiedź każe wrócić nam do początku: „Być może tak,// być może nie.” Klamra.

Kliknij, by powiększyć
Kliknij, by powiększyć

Przeciek z rozmów intymnych to utwór, jak już powiedziałem, kiczowaty i groteskowy, przede wszystkim jednak bez-wdzięczny. Przyznanie się, jakie podejmuje Krzysztof Gryko, do „paprochowatości” czy też wyznanie (zakładające intymność), czyli potwierdzenie bycia tylko dla siebie i bycia bez-wdzięcznym, zmusza mnie do wyciągnięcia wniosku: grafomania jest podwójnie kodowaną hipokryzją. (Proszę przypomnieć sobie melofarsę Indyk Mrożka.) Natomiast wiersz grafomański to przeciek, który, choć u swoich podstaw zobowiązany wobec odbiorcy, jak również zobowiązany w swoim „istnieniu” jedynie wobec pisania, ufundowanego na niskich pobudkach, manifestuje swoją przypadkowość i nieważność: jestem bez-wdzięcznym paprochem.

Dlaczego więc mielibyśmy ten wiersz akceptować? Owszem, mówiąc (pisząc) o nim potwierdzamy jego istnienie. Ale czy tolerujemy? Uważamy je za możliwie nieważne i niepotrzebne – syk poetyckiej nietolerancji (a tym jest właśnie wypowiedzenie słowa „grafomania” wobec konkretnego utworu literackiego) przynależy do czytelnika. A mówi on: jesteś, ale jakby cię nie było. Wiersz grafomański podkreślając swoją nieważność, jeszcze bardziej dopomina się o swoje istnienie; za sprawą negacji staje się wyrazem manii, odsłaniającej swój najczulszy punkt: pisanie jest tutaj wybawieniem.

Maciej Topolski -

(1989) – prozaik, krytyk literacki. Publikował w „Odrze”, „Lampie”, „Korespondencji z Ojcem”, „Ricie Baum” i in. Współpracuje z Fundacją im. Tymoteusza Karpowicza i Biurem Literackim. Jeden z założycieli inicjatywy „Dworzec Wschodni”.

Podobne artykuły