Dlatego właściciele browarów mają więcej pieniędzy niż artyści. Dlatego też, jeśli artysta chce zarobić pieniądze, musi często korzystać z mecenatu producenta piwa. Ostatnio kilku wybitnych artystów płci męskiej sprzedało swoje wizerunki pewnemu olbrzymiemu browarowi w zamian za to, że browar ten nie tylko sowicie ich opłacał, ale jeszcze zgodził się sponsorować ich projekty artystyczne.
Kronika Końca Świata zapełnia się wydarzeniami, które nie mieszczą się nie tylko w głowie, ale i na facebooku. Pęcznieje od nich wyszukiwarka google’a i serwisy telewizji informacyjnych. Nie wystarcza organizacji charytatywnych, żeby tymi wszystkimi nieszczęściami i kryzysami sprawnie zarządzać. Newsroom Relacji z Końca Świata także nie ogarnia chaosu. Znaczyć to może, że koniec nie tylko [...]
Pewnego dnia naszą spokojną, zadupną mieścinę, najechali Krzyżacy. Tacy normalni, w płaszczach, ale krzyże mieli jakieś takie porąbane bardziej. Na początku byli nawet grzeczni i pokornie prosili tylko o miejsce na postawienie swojego dość dziwacznego, trzeba przyznać, symbolu. Nasze miasteczko może nie za wielkie, ale bardzo za to tolerancyjne, więc nie robiliśmy problemu. A stawiajcie, co chcecie i gdzie chcecie, powiedział im przewodniczący rady ekumenicznej, po czym zapalił fajkę spokoju.
Literatura powinna być zabroniona. Surowo. Dla zdrowia. Sztuka też powinna być zabroniona. Surowo. Dla zdrowia. Ba, filozofia powinna być zabroniona. Surowo. Dla zdrowia. Dla zdrowia publicznego. Dla szczęścia wspólnego i spokoju świętego powinno być zabronione samodzielne myślenie. Raz na zawsze.
Jeśli nie można tego zabronić tak od razu, to trzeba to zrobić systematycznie. Krok po kroku. [...]
“Po dwu stuleciach subtelnych rozumowań filozofów-transcendentalistów chciałbym zobaczyć problem percepcji po prostu i trywialnie. Moje postrzeganie uczestniczy w naturze świata, a nie - jak chcieli transcendentaliści - świat w naturze mojego postrzegania. To proste rozumowanie otwiera możliwość połączenia tego, co w naszej tradycji myślowej zostało rozłączone - scalenia bytu i powinności, istnienia i znaczeń, wielkości i wartości, cech ilościowych świata rozważanych przez naukę i cech jakościowych mojego doświadczenia.”
Michał Archanioł mieszkał w samym centrum przy Świętego Ducha. Spotykaliśmy się często w jego mieszkaniu, bo było przestronne i pozwalało na rozwinięcie skrzydeł. Towarzystwo bywało różne, ale zawsze mocno bujające w obłokach. Marzyciele, błękitne ptaki, anioły upadłe i piloci Dywizjonu 303. Każdy coś tam przyniósł, powiedział, zaśpiewał. Radość była.
Zaraz po uroczystym zakończeniu mistrzostw w RPA, Zbigniew Hołdys zauważył na twitterze, że lepiej pamięta bramki strzelane przez Eusebio, Jaira i Pelego w 1966 niż te, które oglądał przez minione tygodnie. “Przy nawałnicy informacji dzień w dzień - mistrzostwa gasną szybciej niż kiedyś” - stwierdził jeden z ostatnich żubrów gmerających jeszcze w paśniku w poszukiwaniu [...]
Za oknami zielone ściany Puszczykowa. Ptaki jadą z koksem, słońce zaczyna napierdalać, ale jeszcze panuje przyjemny chłód. Polacy powoli się budzą, żeby głosować każdy na swego. Lepszego. Demokracja ma się źle, o czym donoszą duże portale, żeby dodatkowo podbić katastroficzny nastrój tej ostatniej niedzieli. Paradoksalnie nie interesuje mnie to już specjalnie.
Wpadają natomiast do głowy jakieś [...]
Na Instytut padł blady strach. Dostaliśmy grant. Ojej, ojej, co my teraz z tym zrobimy, zafrasował się kierownik placówki, przecież to bardzo dużo pieniążków. Tak, to kupa forsy, ale musimy je wydać na badania związane z kauczukiem, oznajmił wszystkim zgromadzonym profesor Wieczór, który był winien całemu zamieszaniu.
Przecież od zawsze zajmujemy się tylko szypułkami, zauważył jeszcze [...]
Na stacji benzynowej pod Czapurami nie było tego dnia spokoju. Niby cisza wyborcza obowiązywała jak należy, ale tak naprawdę agitacja szła pełną parą. Mąż zaufania kandydata zabiegającego spotkał się niespodziewanie z żoną członka komisji stojącego na czele. Ale oni akurat to byli cicho, bo naprawiali stosunki incognito.
Cały głos natomiast zabrał Parówa, który już zdzierżyć nie [...]
Poznań żyje transferami. Lewandowski przeszedł do Dortmundu za 5 baniek. Peszko pewnie wyjedzie do Aten za pół bańki. Pasewicz wyjeżdża do Krakowa za chlebem, atmosferą i przyjaciółmi.
Najbardziej żal tego ostatniego. Piłkarzy w Poznaniu jak psów, poetów mało. Jeszcze w środę widziałem, jak się ściskał ze znajomymi na urodzinach, a w czwartek już czytałem wywiad, w [...]
W raju było zajebiście, wspominał Adam. Wszędzie mnóstwo bakalii i celofanu. Sporo też tam było roślin. Zielonych jak i kolorowych. Adam czasami zrywał rośliny dla dziewczyny. Bo była też dziewczyna. To nieprawda, że była niewinna. Robiła brzydkie rzeczy z takim tam jednym. Adam widział w internecie. Teraz jest na niego, bo miał pecha.
A było tak. [...]
Wsiadajcie, wsiadajcie, okazja, polecam! Statek odpływa już za kilka minut. Niepowtarzalna szansa, żeby zobaczyć zalane tereny. Zdechłe krowy puchną w oczach. Szabrownicy zdejmowani przez snajperów jak bobry. Dzielni strażacy tracą samochody. Helikopter TVN filmuje z bliska. Najlepsi zatańczą z gwiazdami albo wystartują do sejmu z listy Platformy. Musicie to zobaczyć!
Noe stał po kolana w tej [...]
Wildę jako tako miałem oswojoną. Nie myślałem o niej źle. Tu się wychował ojciec, tu odwiedzaliśmy babcię, a po jej śmierci, ciocię. Zabudowana od frontu pięknymi secesyjnymi kamienicami, na zapleczu grzęzła w niezrozumiałej plątaninie fabryk, zakładów i wytwórni. Większość tutejszych pracowała w Ceglorzu - fabryce pamiętającej najdłuższą wojnę nowoczesnej Europy. W całym Poznaniu cieszyli się [...]
Mistrzostwo kraju w piłce nożnej to nie jest jakieś takie wydarzenie, które by tam zaraz zmieniało kierunki rozwoju cywilizacji czy czegoś tam. Co najwyżej takie mistrzostwo ucieszy jednych, a zasmuci drugich. Ucieszy tych, którzy dobrze obstawili, zasmuci tych, co się pomylili.