Cytaty

{cyt:} Adam Michnik: “[Jan Kott] Szydził po mistrzowsku, w stylu Boya i Słonimskiego”

Szydził po mistrzowsku, w stylu Boya i Słonimskiego.
W stosunku do publicystów “Tygodnika Powszechnego”, praktycznie zakneblowanych przez cenzurę, w latach czterdziestych bywał okrutny. “Prasa niezależna?” - szydził. “Od kogo? Od arcybiskupa Sapiehy i hierarchii kościelnej?”.

O Antonim Gołubiewie pisał: “Powrót do średniowiecza jest śliczną nazwą dla bardzo brzydkich i bardzo konkretnych dążeń do powrotu w czasy grubo bliższe”.

Książkę Stefana Kisielewskiego “Sprzysiężenie” chwalił perfidnie: “rzetelność obserwacji, zupełna laickość klimatu intelektualnego, pasja mówienia rzeczy przykrych, zdrowy cynizm. To są intelektualne i artystyczne gusty Kisielewskiego i muszę stwierdzić, że gusty te mamy wspólne”.

Kolegów z “Kuźnicy” też nie oszczędzał: “Powieści Dygata czyta się z przyjemnością, za to odkłada z zażenowaniem. Powieści Brandysa czyta się z zażenowaniem, za to odkłada z przyjemnością, i to jaką”.

W reportażu o ZSRR (listopad 1947), pełnym zachwytów dla pierwszego państwa robotników i chłopów, zapisał anegdotkę o amerykańskich dziennikarzach. Zwiedzali moskiewską szkołę. Trafili na lekcję matematyki. Spytali uczniów: “Jeżeli dostaniecie w sklepie buty po 200 rubli, a sprzedacie je za 350, to ile zarobicie? - Dzieci zaczęły rachować. Jeden z malców podnosi rękę. - Ile? - pyta dziennikarz. A malec na to: - Dwa lata za spekulację”. Kpił czy o drogę pytał?

O przekładzie Ewy Fiszer bajek Nazima Hikmeta pisał: “Przekład jest suchy jak wióry, garbaty jak wielbłąd, mdły jak owoce pigwy i ubogi jak woziwoda w Istambule”. O stalinowskiej obyczajowości erotycznej: “Nie dalej jak tydzień temu skarżył mi się jeden z przyjaciół na swoją dziewczynę, z którą żyje od roku, że spotyka ją dwa razy na tydzień, we wtorki i w czwartki. A w środę? - pytałem. - W środę nie może, w środę są zebrania ZMP. - No dobrze, a w piątek, sobotę, niedzielę? - W piątki widzisz - powiedział mi mój przyjaciel - chodzi do spowiedzi, w sobotę żałuje za grzechy, a w niedzielę chodzi do komunii. - Masz jeszcze poniedziałki. - Nie, mój drogi, nie mam poniedziałków. W poniedziałek ona ma jeszcze mocne postanowienie poprawy życia”.

Adam Michnik, Ukąszenie Gogola albo o straconych złudzeniach, [w tegoż:] Wyznania nawróconego dysydenta, Zeszyty Literackie, Warszawa 2003, s. 95-96.

Tagi: ,

Podobne artykuły

Dyskusja

Brak komentarzy do tekstu pt. “{cyt:} Adam Michnik: “[Jan Kott] Szydził po mistrzowsku, w stylu Boya i Słonimskiego””

Dodaj komentarz

Uwaga! Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy spamerskich, trollerskich, obraźliwych, niezwiązanych z tematyką artykułu oraz mądrych inaczej.


Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Niedoczytania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

  • Sonda

    • Plebiscyt cukierniany 2009

      • Tomasz Piątek "Morderstwo w La Scali" (18.0%, 105 Votes)
      • Janusz Rudnicki "Śmierć czeskiego psa" (17.0%, 99 Votes)
      • Juliusz Strachota "Cień pod blokiem Mirona Białoszewskiego" (14.0%, 82 Votes)
      • Andrzej Stasiuk "Taksim" (11.0%, 67 Votes)
      • Jacek Dukaj "Wroniec" (8.0%, 47 Votes)
      • Olga Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych" (7.0%, 44 Votes)
      • Jerzy Franczak "Nieludzka komedia" (5.0%, 30 Votes)
      • Michał Witkowski "Margot" (5.0%, 28 Votes)
      • Mirosław Nahacz "Niezwykłe przygody Roberta Robura" (4.0%, 21 Votes)
      • Piotr Paziński "Pensjonat" (3.0%, 15 Votes)
      • Łukasz Orbitowski "Święty Wrocław" (2.0%, 13 Votes)
      • Maciej Malicki "Ostatnia" (2.0%, 12 Votes)
      • Agnieszka Drotkiewicz "Teraz" (2.0%, 11 Votes)
      • Hubert Klimko-Dobrzaniecki "Rzeczy pierwsze" (1.0%, 8 Votes)
      • Jerzy Sosnowski "Instalacja Idziego" (1.0%, 7 Votes)

      Głosowało: 589

      Loading ... Loading ...
  • Cytat dnia

    Linia ta zaczyna się przy ulicy Grodzkiej i potem skosem przebiega przez Rynek. To oczywiście duże uproszczenie, ale rzeczywiście zdarzyło mi się, że pewien krakowski poeta na moją propozycję kontynuowania ciekawego spotkania w Prowincji powiedział “Moja noga tam nie postanie”. To są oczywiście jakieś środowiskowe rzeczy i animozje, ale ci, którzy bywają po tamtej stronie [...]

    O tym piszemy: