Zapraszamy Państwa do odsłuchania kolejnego odcinka audycji Kwadrans Poetycki. Tym razem naszym gościem jest Rafał Mieczysłavsky - poeta, autor tekstów piosenek, kompozytor i aranżer, założyciel oraz lider zespołu rockowego Zinioni. Mieszka w Lublinie. Wyróżniony przez Stowarzyszenie Pisarzy Polskich (2001). Wydał zbiory wierszy: “Ciało” (2003) i “Rzucone na światło” (Forma 2009). Zapraszamy!
“Otworzyłem drzwi”
Otworzyłem w niej drzwi
nawet nie pisnęły.
Z czasem zrozumiałem,
że w te drzwi wchodzi się
ostrożnie.
Wciąż nie mogę odnaleźć klamki.
“Ja nie Kafka panie Mieczysłavsky”
Ja nie Kafka proszę Pana.
Ja kawę z lekka dopijam na stojąco
lub w ogóle nie lubię.
Ja nie Lechoń proszę Pana
kiedy mnie przyjdzie ziewnąć Panie,
wtedy parapety trampoliną podeprę.
Ja nie Bukowski proszę Pana
gruchy nie walę na stojąco
lecz z poszanowaniem.
Tak tak Panie Mieczysłavsky
żAluzje wymyśliły kobiety
na pozaginanych kartkach.
Ja nie Kafka Panie Mieczysłavsky
wiec, jeśli Pan pozwoli
się ode mnie odpierdolić.
“Niewyrzucalni”
Jestem niewyrzucalny z pracy
Jestem niewyrzucalny z domu
Pod czarnym parasolem słońca
Poeta dojrzewa
Jesteśmy niewyrzucalni z miasta
mostu ziemi
Czarny poeta umiera
Rodzi się biały cień
wiersza
Jesteśmy niewyrzucalni z nastroju
sieci związków kontaktów
dusza poety chowa się
znika bez śladu
udaje
Program powstaje we współpracy z Radiem Lublin. Prowadzący: Błażej Kozicki i Wojciech Be.
Tagi: Kwadrans Poetycki, Rafał Mieczysłavsky
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Niedoczytania.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Plebiscyt cukierniany 2009
Głosowało: 589
Linia ta zaczyna się przy ulicy Grodzkiej i potem skosem przebiega przez Rynek. To oczywiście duże uproszczenie, ale rzeczywiście zdarzyło mi się, że pewien krakowski poeta na moją propozycję kontynuowania ciekawego spotkania w Prowincji powiedział “Moja noga tam nie postanie”. To są oczywiście jakieś środowiskowe rzeczy i animozje, ale ci, którzy bywają po tamtej stronie [...]
“Ciało” czytałem, fajny tomik.
Mieczysławski jest moim fawotytem. O przepraszam - mieczysłavsky. Są poeci - i jest ich zdecydowana większość - dla których dobra lepiej byłoby gdyby nie wychodzili z domu. W przypadku Mieczysławskiego jest dokładnie odwrotnie - gościa trzeba zobaczyć, napić się z nim i spalić blanta - dostrzegasz dopiero niezatapialną i głęboko ukrytą klasę. Polecam obiema rękoma!
I ja bardzo polecam.
Nie będzie konstruktywnie, będzie subiektywnie: super mi się to podoba.
Tak, jak się gościa nie zobaczy i nie spali z nim blanta to cóż mozna powiedzieć o jego poezji? Tak, konstruktywna krytyka lub konstruktywny zachwyt dokładnie na tym polegają. Ale tylko w Lublinie.
uaaahhhh, taaaaa
polecam
polecam
polecam
wyróżniam
na różowo
też polecam
Trzeba przeczytać stosy lubelskich grafomanów, żeby docenić kolegę MieczysŁavskiego.
Tak, też jestem w Lublinie i można mnie od grafomanów w razie czego, jeśli to komuś pomoże.
Ja nie jestem tropicielem grafomanów, dlaczego miałbym wyzywać Ciebie, skoro nie znam Twojej twórczości? A wyżej wymienioną poezję doceniam.
Po prostu tu (ogólnie: TU, a nie w konkretnym odcinku) się rzuca tylko epitety jak się osoby nie zna/ nie lubi albo się mówi że gość jest fajny i ma fajną poezję jak się go lubi. To jest ta zaściankowość. Szkoda mi tych biedaków co się pozwolili opublikować a potem czytają głupie komentarze Wielkich Znawców Lubelskiej Poezji i Wybitnych Koneserów Sztuki (nie wszystkie oczywiście) typu “żenada”, “bełkot”, “grafomania” albo “lubię typa”.
Dla mnie poezja Mieczysławskiego jest mocna i ostrożna naraz, dojrzała i twarda, a w tym wszystkim błyskotliwa (a to rzadkość ostatnio).
A nie paliłem z nim blanta, uwierzcie, że nawet nie wiem jak wygląda.
Kilka innych prezentowanych tu twórców też mi się podoba (tez oczywiście nie wszystkie): za to komentarze sprawiają, że aż się nie chce do nich zaglądać.
Boże, daj mi zawsze czytać wypowiedzi niejednostronne. Powyższą za przykład weź panie.