Piotr Piasecki, czyli Bajzel, jeden z najciekawszych jednoosobowych zespołów w Polsce, do tej pory wydał trzy autorskie płyty: Bajzel (2007), Miłośnij (2009), Mała Wulgaria (2011).To artysta wyjątkowy, który komponuje, pisze teksty, nagrywa dźwięki i samodzielnie wykonuje swoje utwory na scenie, występując jako "one man band". W 2010 roku muzyk dołączył do zespołu Pogodno, gdzie gra na gitarze i basie oraz jest wokalistą wspierającym. Z Bajzlem rozmawia Patrycja Badysiak.
Jak ktoś z was podpierdoli mi ten pomysł, to będziemy się ciągać po sądach.
W listopadowym numerze "Lampy" - "niedoweby 14"! Błyskotliwa dwuosobowa redakcja tego popularnego i powszechnie cenionego dodatku tym razem doradzi pisarkom, które chciałyby zostać uznane za poetese maudite, ale nie bardzo wiedzą, jak się do tego zabrać. Zapraszamy do lektury!
Wszystkich entuzjastów hipertekstów literackich i miłośników dobrej literatury zapraszamy serdecznie na premierowe spotkanie z Konradem Polakiem, który zadebiutuje w Korporacji Ha!art hipertekstowym utworem “Schemat”, dostępnym także w wersji na urządzenia typu smartfon. Po prezentacji “Schematu” z jego autorem rozmawiać będzie Piotr Marecki, który opowie także o polskich i miłoszowskich fascynacjach Michaela Joyce’a.
najchętniej bym sobie zrobił rok przerwy od wszystkiego, ale znowu będzie, że kopiuję Daily ohmygod
Maciej Topolski: Czy szaleństwo języka dotyczyłoby sięgnięcia, jak pisał Czechowicz, "nuty człowieczej z samego dna/ nuty co dzwoni mocno i ostro", ale również uchwycenia tego, co tańczy na powierzchni słów i ślizga się po "deszczu z ulicy do bramy, schodami na dach"? Agnieszka Mirahina: Myślę, że szaleństwo języka znajduje swój wyraz w tym, że pod względem struktury nie ma różnicy między moim "składem rozkładem pociągiem", Sosnowskiego "niewinnie bez serca i z daleka", reklamowym "dużo tanio Tesco", a łacińskim "veni vidi vici". W każdym z tych wersów-sloganów mamy dwa przeciwstawne człony, które zostają pożarte przez trzeci. Ten trzeci człon wydaje się czymś doskonalszym, innym niż zwykła suma, całość zaś tworzy wrażenie konceptualnej obróbki rzeczywistości.
chciałbym powiedzieć, że robię uprawnienia na wózek widłowy, ale nie dlatego, że zjebałem życie zawodowe czy coś.
W drugim odcinku naszej opowieści, my Π i Σ fudingu literackiego, przedstawimy ciemne i jasne strony tego zjawiska, obalimy kilka mitów i na własnych językach wypróbujemy gorycz literatury. A to wszystko na żywo w telewizji, prawda ekranu - prawda żołądka, atrakcyjnie, z różnych perspektyw, z przerwami reklamowymi, oszołomami i dużą ilością ogórków kiszonych. Zapraszamy!